Czy warto się wyróżniać wśród społeczeństwa? Tak. Istnieje jednak pewna prawda na ten temat – aby się wyróżniać trzeba mieć coś w głowie. Nie mam tu na myśli tylko tego, że możemy być inni tylko wtedy, gdy posiadamy jakąś wiedzę na dany temat, której nie posiada nikt z otaczających nas osób. Nie, nie. Można wyróżniać się ot, chociażby wyglądem. Można? Rzekłbym, że trzeba. Trzeba być innym. Obecnie jesteśmy zabijani przez telewizję, przez szkołę. To, co wszyscy nam wmawiają, niszczy nasze jestestwo. To zabija naszą indywidualność.
Są ludzie, którzy nie chcą się różnić. Wydaje im się, że chcą być tacy jak wszyscy. W takim myśleniu możemy napotkać na pewien błąd. Czy taka osoba naprawdę tego nie chce czy może tylko tak jej się wydaje? Patrząc na siebie wiem, że czasem jest tak, że człowiekowi wydaje się, że czegoś nie chce, choć tak naprawdę tego pragnie. Kwestia omamienia umysłu przez samego siebie. Tak też często dzieje się w dzisiejszych czasach, gdzie przygotowane ‘papu’ dostajemy na starcie, przez co wszystkim nam wydaje się, że będąc takimi jak wszyscy – jesteśmy normalni. Czy oby na pewno?
Dajmy jako przykład lekcję polskiego i interpretację wierszy. Dlaczego pani wymaga od wszystkich uczniów interpretacji takiej samej jak jej? Wiersze często są przecudowne. Ale wiecie co jest w nich najpiękniejszego? To, że każdy dostrzega w nich inny sens, inne przesłanie. Można myśleć o danym wierszu podobnie, ale nie identycznie. Wiecie dlaczego tak mało ludzi dorosłych sięga po tomiki poezji? Są nauczeni, że wszelkie włane myślenie na temat poezji jest zabijane. Mają w głowie myśl, że myśląc inaczej niż guru, myślą źle. Tak wcale nie jest, jednak u wielu pozostaje taki uraz z czasów szkoły.
Takie sytuacje zabijają naszą indywidualność.
Wróćmy jednak do wątku pierwszego. Czemu sądzę, że trzeba mieć coś w głowie by być indwywidualnym? Otóż my, młodzi ludzie, często nie zdajemy sobie sprawy z tego co robimy. Może nam wydawać się, że robiąc jakąś tam rzecz, jesteśmy indywidualistami. Często bywamy jednak wprowadzani w błąd. Indywidualność to bycie sobą, robienie tego, co się lubi. Jest to specyficzny sposób na życie, inny od sposobów życia innych ludzi. Dlatego nie powinniśmy upodabniać się do innych. Co innego szukać wzorców do naśladowania. Jest to całkiem co innego, bo we wzorcach szuka się dobrych cech, które doprowadziły nasz wzorzec do sukcesu w życiu. I to właśnie takich ludzi powinniśmy naśladować. Nie jakichś przeklinających pod klatką gówniarzy, którzy dominują w szkole. Gdzie oni skończą? Powinniśmy rozróżnić dobro od zła, chociaż w dzisiejszych czasach, gdzie zło spotyka się co chwilę, jest to trudne. Mówię tutaj zwłaszcza o dużych miastach. Młodzież upakowana w wielkich budynkach szkolnych. Każdy stara się być głupszym od drugiego, chociaż wydaje im się, że są dobrzy. Warto czasem zastanowić się nad swoim jestestwem i tym, czy staniem na klatce z papierosem nie staramy się czasami upodobnić do guru naszego osiedla, po to, by uzyskać “sławę” w negatywnym tego słowa znaczniu. Sławę, za którą potem będziemy cierpieć nie tylko my, ale także i nasza rodzina, nasi bliscy.
Nie kopiujmy się nawzajem. Bądźmy sobą. Warto być innym. Ale być innym na prawdę. Zastanówcie się nad swoim życiem i nad tym jacy jesteście.
Ciąg dalszy nastapi (chyba :) )…
Pozdrawiam, gościnnie
b.YISK
Inność każdego z nas « b.YISK blog powiedział
luty 27, 2008 @ 2:09 pm
[...] b.YISK w dniu luty 27, 2008 Zapraszam do przeczytania moich przemyśleń zatytułowanych “Innośc każdego z nas“, na blogu [...]
wydrylowanyhazardius powiedział
luty 27, 2008 @ 3:35 pm
Jeszcze jedno.
“Nie kopiujmy się nawzajem. Bądźmy sobą. Warto być innym. Ale być innym naprawdę.”
I być DOBRYM, oraz w zgodzie z WŁASNYM sumieniem.
Ech. Smęcę? ;p
A ja mam podręcznik z j. polskiego z wierszami Mickiewicza. xD
Idę poczytać. :)
b.YISK powiedział
luty 27, 2008 @ 5:09 pm
Masz rację, Hazard. Nie ująłem tego, że należy być dobrym. W słowach “Ale być innym naprawdę.” zawarłem Twoje “w zgodzie z WŁASNYM sumieniem”. Chociaż przyznaję, troszkę niezrozumiale.
Co do bycia dobrym to… ważne, aby być dobrym w tym co się lubi. Dlatego zawsze czułem wstręt do szkoły, gdzie najczęściej wkuwa się coś, co zapomina się po kilku chwilach. Wkuwa się coś, na czym na prawdę człowiekowi nie zależy. Trzeba pamiętać także, aby nie starać się być dobrym w tym, co jest modne. Nie robię już tak, choć robiłem. Dajmy jako przykład boom na fingerboardy (około 3 lat temu), gdzie każdy z moich znajomych starał się być jak najlepszy w tej dziedzinie. Ok. Tylko, że większość z nich (łącznie ze mną), nie robiła tego dla tego, że to lubiła. A tak nie powinno być.
Jeszcze jakieś sugestie?
bastionukrytegosensu powiedział
marzec 4, 2008 @ 1:58 pm
b.Yisk’u uważam, że poruszyłeś odpowiedni temat. W dzisiejszych czasach pełno jest klonów. I racja w tym, że pośród większości zła i złych ludzi trudno znaleźć dobro i ludzi godnych bycia naszym wzorcem do naśladowania, jednak dla chcącego nic trudnego. Jeszcze chcę się wypowiedzieć na temat interpretacji wierzy na j.polskim, wiec przyznaję Tobie słuszność, często mam zupełnie inne wrażenia na temat wierszy i inny sens mają dla mnie niż dla polonistki, która i tak upiera się, że ten wiersz ma jedno znaczenie, i to te, które ona widzi. Cóż…
Myślę, że w przyszłości znajdę czas, by móc poczytać poezję…
Pozdrawiam Ciebie, Szymon:) i Olgę również pozdrawiam ;)
wydrylowanyhazardius powiedział
marzec 4, 2008 @ 5:12 pm
Wierzy? o.o W co? ;P
Wiem – czepiam się… ;P
Wracam do smęcenia. ;P