Ja to ja.

Najtrudniej jest być po prostu sobą, być kobietą. Jak to się stało, że pozwoliłyśmy sobie tak wejść na głowę tym wszystkim facetom i głupim gazetom?
Powiedz, dlaczego nie cieszysz się już, że wyglądasz jak TY? Dlaczego wolisz być ‘podobna do’ zamiast cieszyć się SOBĄ? Rodzimy się normalne, zwyczajne, naturalne. Najpierw nam to nie przeszkadza, ale gdy śledzimy telewizję [bo wszyscy tak robią], oglądamy
gazetki[bo wszyscy tak robią],  zaczyna się.  Dlaczego nie umiemy poradzić sobie ze zwykłymi wadami, a pod wpływem innych możemy zmienić się nawet kosztem własnego stylu? Jak myślicie, dlaczego nagle jak dżdżowniczki po deszczu wylęgło się tyle emo-lasek? Przeraża mnie chyba najbardziej fakt, że teraz normalność staje się cechą bardzo rzadką i unikatową.
Dlaczego koniecznie chcesz reprezentować jakąś grupę? Chyba nie dajesz sobie rady z samą sobą i masz wielki problem, bo zbyt wysoko się cenisz. Twoje ‘ja’ nie pozwala Ci być taką, jak inni, więc szukasz sposobu na wyrażanie siebie wszędzie tam, gdzie popadnie. Dopiero dostaniesz wścieklizny, jak ktoś podłapie Twój ’styl’, a nie daj Boże odkryje Cię Bravo Girl i zobaczysz na ulicy tysiące takich dżdżownic…
Nie chodzi tu tylko o to. Dzisiaj już nie tylko zmieniamy się całkowicie. Doskonale udajemy i potwierdza się,że życie to teatr,ale chyba w nieodpowiednim znaczeniu… Nie ma miejsca na zasady, (chociażby po to, żeby się ustrzec przed chamami) wolimy stać się głupimi ‘dupami’, niż po prostu być szanującymi się dziewczynami. Dlaczego? Bo chłopacy na takie nie lecą. Zauważmy jednak, jacy chłopacy interesują się łatwiznami. W końcu, z dobrej, normalnej i ułożonej dziewczyny wychodzi pusta w środku i niewiele warta idiotka. Naprawdę lepiej jest trzymać się swoich zasad, pracować nad sobą ale nie pod naciskiem i nie pod wpływem tego,co jest teraz fajne. Jeśli chodzi o chłopaków, trzeba być twardym. Oni doskonale wiedzą, czego chcą, jak to osiągnąć i dlatego zrobią wszystko. Na zaufanie nie ma miejsca. Nie zależy Ci na tym,co mówią inni? Dlaczego więc nie zaryzykować opinią zimnej suki u głupich palantów,a zyskać szacunek
u inteligentnych ludzi?

8 komentarzy

  1. b.YISK powiedział

    luty 5, 2008 @ 11:31 pm

    Pocieszyłaś mnie tym co tutaj napisałaś. Bardzo.

    Wiesz czemu ja się tak martwię? Bo jesteś unikatem na światową skalę, który myśli w ten sposób, czuje w ten sposób. Jest wiele ludzi, którzy Ci tego zazdroszczą i chcą Cię zgładzić. Nie podoba im się, że jesteś lepsza, a jesteś. Dlatego boję się o Ciebie. Jesteś inteligentna, ale może na Twojej drodze stanąć ktoś naprawdę niedobry, chociaż wyglądający z pozoru jak anioł. Patrz w oczy i szukaj prawdy w emocjach tam ukazanych.

    Pozdrawiam,
    Twój b.YISK

  2. Owusia powiedział

    luty 6, 2008 @ 9:27 am

    Byc kobieta , byc kobieta! chłopacy powinni chodzic na kurs tego

  3. Aneta powiedział

    luty 6, 2008 @ 9:34 am

    Hm… ja tam mam swoje wpojone zasady w głowie i myśle, ze się ich nigdy nie pozbędę. Patrzę na świat zupełnie inaczej niż każda inna osoba. Bo każdy jest inny, tylko powinien umieć to odkryć w sobie. Takie moje zdanie. Piszesz bardzo mądrze.

  4. Licealista powiedział

    luty 6, 2008 @ 5:09 pm

    Czy “być sobą” oznacza dla ciebie “wyglądać jak flądra”? Rezygnujesz z makijażu, ciuchów, kosmetyków, perfum?
    Nie uwierzę…

  5. wydrylowanyhazardius powiedział

    marzec 2, 2008 @ 4:42 pm

    Licealista
    Makijaż – ja wolę, gdy dziewczyna raczej go unika. Wolę naturalne piękno.
    Ciuchy – czy to ważne, w co ubrana jest dziewczyna? Liczy się wnętrze.
    Kosmetyki – tutaj się zgadzam. Mydło, pasta do zębów, kremy, to wszystko to kosmetyki. :)
    Perfumy – na jakiś procent tychże mam dziwną reakcję organizmu, podobną do alergii, więc nie przepadam.
    A więc ja wierzę dziewczynie. ;)

    W końcu ważne jest bycie sobą. :)

  6. b.YISK powiedział

    marzec 5, 2008 @ 7:04 pm

    Hej, Haz! Ja mam tak, że czując perfum często się krztuszę :> Ale nie specjalnie. Trudno mi się oddycha i dostaję kaszlu.

  7. wydrylowanyhazardius powiedział

    marzec 5, 2008 @ 8:18 pm

    A ja krztuszę się bardziej. :P

  8. b.YISK powiedział

    marzec 5, 2008 @ 9:11 pm

    Chyba kpisz sobie. To ja krztuszę się bardziej :P


Napisz komentarz